1988

Nie jestem doskonala. I on tez nie. W tej calej niedoskonalosci odnalazlam wszystko czego szukalam omijajac go wczesniej wzrokiem. Ja pierdole, chce zyc.

Jeżeli nie zbuntujemy się przeciwko systemowi, on nas zje żywcem. Przestaniemy myśleć inaczej niż inni i staniemy się głupcami.

—myself

Don't you think you drink too much?

  • D: blablabla om nom nom
  • Ja: nie słyszę co mówisz, co Ty robisz?
  • D: Jem ciastka!
  • Ja: jesteś pijany, popraw telefon!
  • D: hmm... sprawdzę czy trzymam telefon do góry nogami... nie!
  • Ja: jakbyś trzymał telefon do góry nogami to nie słyszałbyś co mówię -_-
  • D: ja pierdole, rzeczywiście, Neli jaka Ty jesteś ogarniętaaaaa ♥

too late to die young

To jeden z tych smutniejszych wieczorów. Może to jednak złe określenie - wieczorów w odosobnieniu. Nie odbieram telefonu, mało jem, oglądam dużo głupot w telewizji, jestem drażliwa i gdy nadszedł wieczór zaczynam słuchać średnio smutnych kawałków. Ale to i tak wciąga, jest radośnie spokojny, następny już tylko spokojny, kolejny zwyczajnie mdły. Lawina samotności mode on. Dodatkowo przeglądając tumblr zdaję sobie sprawę, że za nikim nie tęsknię. A musiałam móżdżyć nad tym odkryciem od soboty, bo wtedy dostałam sms od pewnego samca, że za mną tęskni od dawna. Jakoś mnie to w ogóle nie ruszyło, chociaż fajnie było go spotkać po latach. Zdając sobie z tego sprawę poczułam pustkę w płucach, żołądku, sercu… Teraz już w całym ciele. Jak bardzo źle jest za nikim nie tęsknić. Nie wspominając o tym, że mam cholerny problem z zaangażowaniem się w jakąkolwiek znajomość z samcem. Od jakichś hm… 7 miesięcy nie miałam kwaśnej miny, a tu nagle, od krótkiego czasu coś zaczyna się dziać. Coś co mnie zaczyna poważnie niepokoić. Nie wiem dlaczego jestem sama. Z jednej strony tylu facetów jest na świecie, ale! nie w moim mieście. Kogokolwiek poznam okazuje się prostakiem bez marzeń i uczuć, zwykłym chamem i skurwysynem. Zabawne, bo przecież takich najbardziej lubię. Chwila, lubiłam. Bo jednak potrzebuję faceta o wyglądzie chama, ale żeby był zwyczajnie kochany i troskliwy. Jakie to ckliwe, nie wierzę, że jawnie się do tego przyznaję. Chcę za kimś tęsknić choćby przez 5 minut dziennie. Chyba czas dorosnąć Magdaleno. I zacząć chodzić w miejsca inne niż zwykłe imprezowe cyrki.